ŚWIAT W OBRAZACH

30 Sierpień 2013

ROCINHA – FAWELA W RIO

Filed under: BRAZYLIA: Rocinha - fawela w Rio — Tags: , , , , , , , , — Stanisław Błaszczyna @ 7:50 pm

*

Rio - fawela Racinha*

Karnawał w Rio de Janeiro się rozkręcał, lecz my, zamiast nasiąkać coraz bardzie gorącą atmosferą ulicznej fiesty, postanowiliśmy wybrać się do Racinhy – najsłynniejszej faweli Rio. Niektórzy z nas pamiętali głośny film „Miasto Boga”, więc własne oczy chciało zobaczyć jak wygląda miejsce, które bardziej niż Boże Dominium przypomina – sądząc po tym, co można było zobaczyć na filmie – piekielne mrowisko, w którym panuje przemoc, bezwzględność i zbrodnia, czyli, innymi słowy: prawo dżungli.
Jak wszystkim wiadomo, fawele to bardzo charakterystyczne dla brazylijskich miast osiedla, właściwie slumsy, tyle że mające swoją specyfikę. Napisać, że mieszka tam biedota to mało wyczerpujące stwierdzenie. Fawele głównie zaludniane były przez napływających ze wsi imigrantów, przybywających tu ze stron, gdzie z różnych powodów zabrakło pracy w rolnictwie.  Ludzie Ci ciągnęli do wielkich miast z nadzieją właśnie na znalezienie pracy i najczęściej, dotarłszy na miejsce, znaleźli się bez środków do życia, próbując przetrwać w jakikolwiek sposób, zwykle poza prawem. Budowali więc swoje baraki – szałasy tam, gdzie istniał zakaz budowania czegokolwiek, czyli na zboczach otaczających Rio wzgórz. Tym sposobem najbardziej atrakcyjne widokowo miejsca w mieście okupują biedacy, a nie – tak jak można by się było tego spodziewać – bogacze.
W fawelach mieszka większość wszystkich mieszkańców Rio, czyli ponad 4 mln. Są to dzielnice, gdzie „porządek” utrzymują gangi, które dzielą fawele na rejony swoich wpływów. W zasadzie policja federalna nie wtrąca się do tego i dość często widać np. chodzące po ulicach dzieci z karabinami.  Od czasu do czasu próbuje się zwalczać gangi, najczęściej stosując metody brutalniejsze, niż to robią sami gangsterzy. Tworzono np. tzw. „szwadrony śmierci”, które likwidowały podejrzanych i przestępców poza prawem.  Innym wielkim problemem są tysiące bezdomnych i nie posiadających rodziców dzieci, które żyją na ulicy, handlują narkotykami, żebrzą lub kradną.

Mając to wszystko na uwadze, z duszą na ramieniu wybieraliśmy się do Racinhy, która jest największą fawelą Rio. Wynajęliśmy do tego celu jeepa, którego kierowcą był człowiek przypominający z wyglądu komandosa. Ku naszej konsternacji jeep był otwarty – żadnych tam kuloodpornych szyb. Ale cóż… trudno się było już wycofywać.
To, co zobaczyliśmy zupełnie postawiło na głowie moje wyobrażenia o faweli. Wszędzie bowiem natrafiliśmy na zupełnie normalnych, przyjacielskich, pogodnych i spokojnych ludzi, którzy tylko żyli w tak dziwnych dla nas warunkach i w tak niesamowitej scenerii nawarstwionych na sobie ni to domków, ni to baraków, budowanych bez planu, ładu i składu – spontanicznie – w każdym możliwym (i niemożliwym) do tego celu miejscu.
Okazało się, że Racinha ma pełną infrastrukturę – wodę, elektryczność, kanalizację, wywóz śmieci… życie zorganizowane społecznie (sklepy, szkoły, przedszkola, rady i komitety mieszkańców…). Tyle że estetyka ulic jest slumsowa – „architektura” domostw wręcz żywiołowa, by nie napisać anarchistyczna. A jednak Racinha nie jest typową fawelą (może dlatego, że jest jedną z najstarszych, mających już swoją tradycję). Nie we wszystkich życie jest zorganizowane na tak „przyzwoitym” (w porównaniu  z panującymi w innych fawelach warunkami) poziomie.
Chodziliśmy tam po różnych dziwnych zakamarkach, ale paradoksalnie czuliśmy się bardziej bezpieczni niż np. na „cywilizowanej” i pełnej turystów plaży Copacabana, czy też w sąsiedzkiej Ipanemie. Może dlatego, że świat ten wydawał się bardziej jednolity i zintegrowany, niż ten w kolorowym i folderowym Rio, za którym – jak mi się wydawało – czai się desperacja Trzeciego Świata. To właśnie nie pozwalało nam tak do końca zachwycić tym miastem – podskórne napięcie, napór rzeczywistości powszedniej – przyczajonych gdzieś społecznych i politycznych konfliktów, z których najczęściej szeregowy turysta nie zdaje sobie sprawy… do chwili, kiedy np. zostanie ograbiony w biały dzień przez uzbrojonych w nóż lub pistolet rabusiów.

*

Rio - fawela Racinha (2)

*

*

*

*

*

*Rio - fawela Racinha (3)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (4)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (5)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (6)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (7)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (8)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (9)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (10)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (11)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (12)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (13)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (14)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (15)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (16)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (17)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (18)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (19)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (20)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (21)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (22)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (23)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (24)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (25)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (26)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (27)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (28)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (29)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (30)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (31)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (32)

*

*

*

*

*

*

Rio - fawela Racinha (33)

*

*

Zdjęcia stanowią ilustruję wpisu na blogu Wizja Lokalna pt. „Miejska dżungla”.

*

Older Posts »

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.