ŚWIAT W OBRAZACH

2 marca 2010

WSZYSTKIE KOLORY INDII

*

Zdjęcia są ilustracją wpisu  „Fotograficzny raj”   opublikowanego na blogu WIZJA LOKALNA  .

 

*

Indie to istny raj dla fotografa – to bogactwo kształtów i kolorów osaczających człowieka z każdej strony! Gdzie się nie spojrzy tam widnieje gotowy kadr z zaaranżowaną przez jakąś nieodgadnioną siłę kompozycją i tematem, który mógłby opowiedzieć ciekawą anegdotę.
Skąd bierze się tak niesamowita fotogeniczność tego kraju? Pierwsza i oczywista rzecz: egzotyka. Indie są swoistym kosmosem, krajem jakby z innej planety, w którym wszystko jest inne, niż gdziekolwiek indziej na świecie. Oprócz tego: niesłychana różnorodność kulturowa, etniczna, religijna i językowa tego kraju… kalejdoskop, w którym mienią się i skrzą miriady bardziej lub mniej przystających do siebie elementów – drobin. Następnie: kolorystyka i forma – intensywność, kontrast i jaskrawość spektaklu jakim są Indie… więcej . . . )

*

Taj Mahal - perła architektury światowej

*

*

*

*

*

*

Widok z ogrodu pod Taj Mahal

*

*

*

*

*

*

Droga do fortu Amber (Jaipur, Rajasthan)

*

*

*

*

*

*

Fort Gwalior

*

*

*

*

*

*

Pod Jama Masjid - największym meczetem Indii (Old Delhi)

*

*

*

*

*

*

Dosiadając słonia pod Amber Fort (Rajsathan)

*

*

*

*

*

*

Rytualna kąpiel w jeziorze Pushkar

*

*

*

*

*

*

Niebieskie Miasto - Jodhpur

*

*

*

*

*

*

Mieszkańcy Orchhy na tle starożytnych świątyń (Madhya Pradesh)

*

*

*

*

*

*

Kolorystyka hinduskich strojów oszołamia

*

*

*

*

*

*

Słoń jako element ruchu ulicznego (Jaipur)

*

*

*

*

*

*

Na dziedzińcu pałacowym w Mandawie (Shekhawati)

*

*

*

*

*

*

Elephant's true colors? (Jaipur)

Elephant's true colors? (Jaipur)

*

*

*

*

*

*

Procesja z słoniem na wiejskiej drodze w Uttar Pradesh

*

*

*

*

*

*

Nawadnianie - technika a tradycja

*

*

*

*

*

*

Wiejski transport - kobiety z Shekhawati

Wiejski transport - kobiety spotkane na drodze do Mandawy

*

*

*

*

*

*

Ablucje na brzegami Bedwy (Madhya Pradesh)

*

*

*

*

*

*

Stragan w Varanasi

*

*

*

*

*

*

Spotkanie w Pushkar

*

*

*

*

*

*

Fort Jaisalmer góruje nad pustynią Thar (nieopodal granicy z Pakistanem)

*

*

*

*

*

*

Młodzież szalejąca na wielbłądach (pustynia Thar)

*

*

*

*

*

*

Dzieci przed jednym z domów Kanoi (obrzeża pustyni Thar)

*

*

*

*

*

*

Fotogeniczność radżastańskich kobiet

*

*

*

*

*

*

Zwiewność, kolorowość...

*

*

*

*

*

*

Kobiety w kolorowych sari (spotkane pod meczetem Qutb Minar, Delhi)

*

*

*

*

*

*

"Cyganki"

*

*

*

*

*

*

Kolory, kolory, kolory... i szary acz święty cielaczek

*

*

*

*

*

*

Gracja i wdzięk młodości

*

*

*

*

*

*

Aż oczy bolą...

*

*

*

*

*

*

Barwna gromada hinduskich matron pod Taj Mahal

Barwna gromada Hindusek pod Taj Mahal

*

*

*

*

*

*

Nie ma to jak u mamy...

*

*

*

*

*

*

Rodzeństwo (spotkane pod fortem Jaisalmer)

*

*

*

*

*

*

Męska pogawędka (na ulicy w Jaisalmer)

*

*

*

*

*

*

Scenka uliczna - godna malarskiego pędzla (Pushkar)

*

*

*

*

*

*

I jeszcze jedna uliczna kompozycja z Pushkar

 *

*

*

*

*

*

Targi wielbłądów w Pushkar (Rajasthan)

*

*

*

*

*

*

Bajeczna malowniczość Udaipur

*

*

*

*

*

*

Kobiety przy studni (wioska nieopodal Bharatpur)

*

*

*

*

*

*

Fort Amber (Jaisalmer, Rajasthan)

 *

*

*

*

*

*

Amber o wschodzie słońca

*

*

*

*

*

*

Nad brzegami Bedwy (Orchha)

*

*

*

*

 

Zdjęcia są ilustracją wpisu  „Fotograficzny raj”  opublikowanego na blogu WIZJA LOKALNA  .

Więcej obrazów z Indii – i to o zupełnie innym charakterze – obejrzeć można TUTAJ (na stronie ŚWIATOWIDA ).

*

*

(© Zdjęcia objęte są prawami autorskimi)  

7 Komentarzy »

  1. Piękne zdjęcia. Te wszystkie kolory pozostają w pamięci i robią niesamowite wrażenie. Mogłabym je oglądać bez końca.

    Komentarz - autor: matylda.ab — 3 marca 2010 @ 4:02 am

    • Dziękuję. Cieszę się, że te zdjęcia Ci się spodobały i psrawiły przyjemność 🙂

      Komentarz - autor: Logos Amicus — 3 marca 2010 @ 4:30 am

  2. Pasjonujący tekst! O fotografiach już nic nie piszę, bo wiadomo… Dużo osób piszę o Indiach, mnie nigdy zbytnio nie interesował ten rejon, ale czytając o Indiach akuratu Ciebie, zaczynają mi się marzyć podróże…
    Ale tym kiczem, to nie jestem pewna, czy to jest takie proste. Czasem spędzam wiele godzin przechadzając się po arabskich dzielnicach Paryża i zaglądając do ich sklepików. Stroje we wszystkich kolorach świata, na które „zwykła” Paryżanka, preferująca czerń i szarość, nigdy by nie spojrzała. Wszystko egzotyczne, mieniące się światłem, złotem… A jednak, jest jakaś wyraźna granica, która każe mi czasem się czymś zachwycić, innym wyrazem, powiedzieć głośno w myśli „fuj”.
    Poza tym, ja też uwielbiam wizyty na egzotycznych bazarach, choć nadmiar bodźców wywołuje we mnie rodzaj paraliżu 😉
    Pozdrawiam serdecznie!

    Komentarz - autor: czara — 3 marca 2010 @ 4:48 am

    • Czaro, zgadzam się – jeśli chodzi o kicz, to nie jest to takie proste… po pierwsze – aby go zidentyfikować; po drugie – aby go ocenić 😉

      Komentarz - autor: Logos Amicus — 5 marca 2010 @ 11:39 am

  3. Nie wiem, które zrobiło na mnie największe wrażenie. Ale to ostatnie „Nad brzegami bedwy” jest… niesamowite. Chyba właśnie to. 😉
    Nigdy nie marzyłam o „Głębokich rzekach”, wystarczą mi fotografie. Tak myślę… 😉

    Komentarz - autor: tani1 — 6 marca 2012 @ 3:50 pm

  4. Jestem pod wrażeniem tych zdjęć. Jest Pan szczęśliwcem, że dane jest Panu być w tych wszystkich miejscach. Mi tymczasem marzy się podróż do Indii….a tu łańcuchy życia powstrzymują: rodzina, praca, inne priorytety finansowe. Pozostaje mi wzdychać oglądając te cudne fotografie. Och!

    Komentarz - autor: Wioletta — 12 Maj 2012 @ 11:21 am

  5. The journey ends in Agra where the epitome of love, Taj Mahal will welcome you.
    Given that we have a lot of ground to cover to get to Jaisalmer before dark – you do not want to be on the roads here at night – with a special stop along the way, we’ve agreed to meet Vinder at our hotel. Our guide ushers us into one of the buildings, where we pass an ancient-looking woman seated on a burlap sack making the national drink of India: masala chai tea.

    Komentarz - autor: Rajasthan — 3 lipca 2013 @ 5:41 am


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.